image
Kiedy wchodzimy do mieszkania Przemka, od razu wita nas jego suczka, Mia. Siadamy w salonie, a Przemek opowiada mi o tym, co go inspiruje jako ilustratora. “Bardzo ważnym etapem mojej pracy jest research. Oglądam dużo designu i ilustracji, tworzę moodboardy, to wszystko buzuje mi w głowie i wychodzi przy konkretnych projektach. Uwielbiam też kino autorskie, czerpię sporo inspiracji z filmów. Od czasu do czasu lubię udać się w tereny zupełnie obce: wyjeżdżam do innego miasta lub państwa, a podczas podróży jestem bardzo wyczulony na nowe bodźce.”
Uwielbiam kino autorskie i czerpię sporo inspiracji z filmów.
Przemek przyznaje, że jego wrodzona wrażliwość pozwala mu zwracać uwagę na czasem nieoczywiste detale, które również stają się kanwą niektórych ilustracji: “Czasami zobaczę element elewacji, jakieś zabawne okno lub czyjś dziwny przydomowy ogródek. Rzeczy stworzone bez intencji, przypadkowe służą niekiedy jako najlepsze inspiracje.”
Spytany o kryteria wyboru zleceń, przy których pracuje, Przemek mówi mi, że obecnie jest już na etapie, kiedy może dokonać wyboru. “Projekty, w których odnajduję się najlepiej to takie, gdzie mam wolną rękę w tworzeniu. Jednocześnie dobrze mieć czasem pewne ramy pracy, np. ilość kolorów, których mogę użyć. Ograniczenia potrafią czasem bardzo pobudzać kreatywność.” Dla Przemka bardzo ważne są też dobry kontakt w pracy z klientem, zrozumienie oraz podobna wizja estetyczna. “Kiedy odezwałyście się do mnie i zaproponowałyście współpracę z ÅOOMI, byłem zachwycony. Od razu wiedziałem, że wyjdzie nam z tego coś fajnego!,” dodaje.

Jak Przemek rozwinął temat troski w swojej pracy? “Kiedy zacząłem pracować nad ilustracją, spojrzałem na Mię, mojego psa i to ona dała początek temu projektowi. Okrągły kształt talerza był dla mnie również pewną inspiracją, ponieważ kojarzy mi się z kręgiem bliskich osób i tym, że wszyscy mamy na siebie nawzajem wpływ. Troska to dla mnie jednak nie tylko rodzina, ale też dbanie o środowisko wokół siebie, bo to również daje poczucie bezpieczeństwa.”

Każdy ilustrator napotyka czasami twórczą blokadę w swojej pracy. Jak opowiada Przemek, w takiej sytuacji zazwyczaj po prostu czeka, aż minie. Często jednak potrzebuje zmienić środowisko, przewietrzyć umysł i przez chwilę nie myśleć o pracy. Pomaga w tym obejrzenie filmu, spacer z psem, odpoczynek. Jak wyznaje, bardzo ważne jest również tworzenie dla samego siebie, bez presji. Rysunki, które tworzy “do szuflady” często lądują na jego stronie jako plakaty.

Pracownia Przemka jest zorganizowana w pokoju w jego mieszkaniu. Jest to niewielka przestrzeń, dlatego w naszej rozmowie schodzimy na wyobrażenie wymarzonej pracowni. “Na pewno byłaby większa niż obecna, miałaby wysokie sufity i więcej światła dziennego. Marzę również o zieleni za oknem, ponieważ całe dzieciństwo za oknami mojego pokoju znajdowała się korona brzozy i uwielbiałem ten widok. Chciałbym mieć pracownię w starym budownictwie, z dużą ilością przestrzeni, bo marzy mi się robienie prac wielkoformatowych. Na pewno nie zabrakłoby również kanapy dla odwiedzających i oczywiście legowiska dla Mii!”

Okrągły kształt talerza był dla mnie również pewną inspiracją, ponieważ kojarzy mi się z kręgiem bliskich osób i tym, że wszyscy mamy na siebie nawzajem wpływ. Troska to dla mnie jednak nie tylko rodzina, ale też dbanie o środowisko wokół siebie, bo to również daje poczucie bezpieczeństwa.
Okrągły kształt talerza był dla mnie również pewną inspiracją, ponieważ kojarzy mi się z kręgiem bliskich osób i tym, że wszyscy mamy na siebie nawzajem wpływ. Troska to dla mnie jednak nie tylko rodzina, ale też dbanie o środowisko wokół siebie, bo to również daje poczucie bezpieczeństwa.

Wybierz dla siebie: